Interpelacja w sprawie świadomego planowania rodziny i związanego z tym obowiązku resortu zdrowia

   Szanowny Panie Ministrze! Kolejna tragedia, tym razem w Cetuniu, o czym szeroko pisała prasa, zwróciła uwagę opinii publicznej na problem edukacji seksualnej i związane z nią świadome planowanie rodziny.    W tej ważnej sprawie zabrała niedawno głos pani Wanda Nowicka, dyrektor wykonawczy Fundacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Dzieciobójstwo dokonane we wsi Cetuń na bliźniakach urodzonych przez matkę 12 dzieci postawiło pytanie: Kto ponosi odpowiedzialność za ten drastyczny czyn?    Czy w tym przypadku można mówić o winie wyłącznie w wymiarze indywidualnym i obciążyć nią tylko kobietę oraz jej partnera? Czy kobieta, która będąc w ciąży po raz trzynasty nie słyszała o metodach zapobiegania ciąży, jest jedyną winowajczynią? Czy nie należy wskazać innych współodpowiedzialnych za ten czyn?    Niewątpliwie moralną odpowiedzialność za to wstrząsające wydarzenie ponosi rząd i ta część parlamentu, która odmawia prowadzenia przez państwo polityki promującej planowanie rodziny. Z braku dotacji kurczy się liczba oddziałów Towarzystwa Rozwoju Rodziny, jednej z nielicznych organizacji pozarządowych zajmujących się w Polsce poradnictwem na temat planowania rodziny. Z powodów czysto ideologicznych, które wzięły górę nad zdrowym rozsądkiem, ostatecznie wycofano ze szkół przedmiot wiedza o życiu seksualnym człowieka. Równocześnie zniesiono dopłaty do środków antykoncepcyjnych, dzięki którym w 1997 r. wzrosła sprzedaż tabletek blisko o 30%. A przecież właśnie na edukację zdrowotną i pełną dostępność planowania rodziny powinien postawić rząd kraju, w którym obowiązuje restrykcyjna ustawa antyaborcyjna.    Życie seksualne jest ciągle w Polsce tematem tabu i jeszcze długo będzie. Trzeba zrobić wszystko, by pomóc kobietom unikać ciąży, której nie pragną. Jakże często jest tak, że jeśli kobieta nie pyta o antykoncepcję, to nie dlatego że nie chce jej stosować. Najczęściej nie wie o takiej możliwości albo wstydzi się zapytać.    Panie Ministrze! Jest pan nie tylko wysokiej rangi urzędnikiem państwowym, ale także lekarzem. Czy nie uważa pan, że w sytuacji gdy polityka państwa w sferze edukacji seksualnej szybko się nie zmieni, właśnie na lekarzach spoczywa obowiązek informowania swoich pacjentek o sposobach zapobiegania niechcianej ciąży? Czy nie uważa pan, jako minister i lekarz, że to dzięki środowiskom medycznym może udać się zapobiec takim tragediom jak w Cetuniu?    Podobnie jak działaczki z Fundacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny ja również uważam, że zanim doczekamy się rządu, który z właściwą powagą podejdzie do zdrowia kobiet i podejmie stosowne działania, należy postawić na poradnictwo antykoncepcyjne w ramach obecnego systemu. Nie możemy czekać na kolejne tragedie.    Biorąc powyższe pod uwagę, kieruję do pana ministra interpelację poselską: Czy rząd RP, a w szczególności Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej, dostrzegają wagę tego problemu oraz co zamierzają uczynić, aby powstały programy edukacyjne dla kobiet na temat świadomego planowania rodziny?    Poseł Izabella Sierakowska    Lublin, dnia 25 stycznia 1999 r.

Kategoria debaty: rodziny planowania ciazy kobiet nalezy




sprawdź czy fyutem być online tradycyjna koszulka z orłem na piersi dla prawdziwych kibicóe rachuba wynagrodzeń rachuba wynagrodzeń rachuba wynagrodzeń ogłoszenia nieruchomości szczecin biura, agencje nieruchomości numizmatyka sklep hale stalowe pozycjonowanie meble stylowe jazdy doszkalające warszawa Klocki hamulcowe mieszkania na sprzedaż warszawa